Search this blog/このブログの中でさがす:

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą język japoński. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą język japoński. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 18 czerwca 2017

Japoński w Krakowie. Czyli gdzie i dlaczego Manggha?



Źródło. Licencja: domena publiczna.

                Język japońskiego na samym początku uczyłem się samemu, z podręcznika, który swoje wady miał i dalej ma. To było również wypadkową faktu, że sytuacja życiowa nie pozwalała mi na posiadanie większych, prywatnych funduszy jak i ewentualne pozwolenie na naukę nie było zależne ode mnie. Kiedy jednak to się zmieniło, a ów podręcznik przestał wystarczać, przyszła decyzja, by to zmienić. Ja nie miałem wątpliwości, gdzie skierować swoje kroki, ale ty możesz mieć. Choć nigdy nie uczyłem się w innych szkołach, więc nie mam o nich pełnej opinii, to jednak spokojnie mogę powiedzieć, dlaczego w Krakowie Szkoła Języka Japońskiego przy Muzeum sztuki i Techniki Japońskiej Maggha to dobry, jeśli nie najlepszy, wybór.

sobota, 14 lutego 2015

Z miłości. Do języka.



Kitsune pisze haiku. Dzisiaj to ona sponsoruje wpis.
                Kiedy powiedziałem Kitsune, że w nowym wpisie będziemy wgryzać się w japońskie „krzaczki” i potrzebna będzie grafika, zapytała się czy chodzi mi o bonsai. Powiedziałem jej wtedy, że o „krzaczkach”, nie drzewkach. Biedna Kitsune nie zrozumiała czym są „krzaczki” czyli KANJI. I wtedy już wszystko było jasne – grafikę muszę zrobić ja... Ale Kitsune się uparła i grafikę przygotowała sama. ^_^ I prawdę powiedziawszy, postarała się, mimo braku kolorów. Dzisiejszy dzień więc sponsoruje literka z cyfrą . „3k” jak kanji, krzaczki i Kitsune.  

                Porozmawiamy więc sobie o tym, z czym się je język japoński i dlaczego nie jest on taki trudny, jak wielu sądzi. I jak niewiele ma wspólnego z mandaryńskim, uparcie nazywanym chińskim.