Czy wiecie kim ja jestem? Kitsune. No tak. To dość oczywiste.
Ale czy wiecie co za tym stoi? No tak. Lis. W moim przypadku Lisica. To znaczy
to słowo, gdyby je dosłownie przetłumaczyć. No, ale co to oznacza? Różne,
różniste rzeczy. Lisy są różne. Są te złośliwe i mściwe. Są te na usługach
Inariego. Są te przyjazne i te nie przyjazne. Te jedno i dziewięcioogoniaste.
Ja mam póki co cztery. ^_^ Oczywiście nie spodziewajcie się, że będę wam
zdradzała wszystkie nasze lisie tajemnice i odpowiem na pytania w rodzaju, to
kiedy i jak możemy zmieniać się w ludzi.
O, nie. Efushi poprosił mnie o
wpis o Kitsune w japońskich
wierzeniach! Z czym do lisa?! Buahahaha! Już pędzę! O, nie. Nic z tych rzeczy.
Tym razem zrobię po swojemu. Nie byłby to nie byłby to blog we władaniu lisa,
gdybym nie mogła. Czyli zafunduję mu inwazję. Inwazję ogonów. A on, niech pisze
co obiecał. Jak oddał mi blog we władanie, to niech się nie dziwi, że rządzą
lisi.
