![]() |
| Source |
Wczoraj był dziwny dzień. Dziwniejszy niż przedwczoraj. Najpierw żyłam na fali cudownego filmu o Fantastycznym Panu Lisie ♡\( ̄▽ ̄)/♡ , a potem przyszedł ten moment kiedy Pan F. przeczytał notkę Myszy. I coś zdechło. Najpierw myślałam, że muszę się schować |д・), bo jest wściekły. Ale to też nie było to. Aż w końcu rozdziawił rękę _\\// i powiedział tylko do siebie „Żyj długo i szczęśliwie”.
I
wtedy już wiedziałam, że jest smutny (μ_μ), bo coś w nim umarło. Ktoś odszedł.
My lisy nie sympatyzujemy się z ludźmi aż tak z wielu powodów, ale żyjemy dużo
dłużej. Dlatego smutek z powodu odejścia kogoś jest dla nas inny. Dla
niektórych słaby, ale dla innych większy niż ludzki. Bo to bardzo zależy od
tego jakie mieliśmy podejście do innych. Czy się przywiązywaliśmy.

