Search this blog/このブログの中でさがす:

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Baldur's Gate. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Baldur's Gate. Pokaż wszystkie posty

środa, 26 września 2018

Dlaczego granie w Baldur's Gate stało się dla mnie katorgą.


Saga Baldur's Gate. Wspaniała fabuła z frustrującą mechaniką. Czyli jak dodać pomidora do sałatki owocowej i zepsuć całość.
Baldur's Gate 2 by Jonah Larson  na licencji CC BY 2.0

                Ostatnio zacząłem ponownie sobie pogrywać w Sagę Baldur's Gate. Tym razem z myślą aby nie używać power gamingu. Zwykle grałem albo jakimś wojem albo złodziejem (o tym później), ale tym razem miało być inaczej. Wybór klasy postaci zajął mi tydzień, a wylosowanie statystyk pół dnia. Niestety, nie da się tak szybko wyrzec power gamingu. Ale sama gra tego też nie ułatwia. Tak jak uwielbiam tą grę, tak też ją nienawidzę. Wielbiona przez wszystkich, kultowa gra mimo rewelacyjnej fabuły i wspaniałych postaci, ma również chyba wszystko inne, czego gra RPG/cRPG nie powinna mieć. Zacznijmy więc od początku.

niedziela, 19 czerwca 2016

Broń w Popkulturze. Anime na bogato. Czyli cięcie raz drugi.



Gourry Gabriev z Slayers. Broń w użyciu: miecz dwuręczny/miecz światła.
Gourry Gabriev - The Slayers by Simone Mangaroni na licencji CC BY NC ND 2.0
Jeśli się nie mylę, postać Gourry'ego jest własnością Kanzaka Hajime.
Długie godziny spędzone nad uchodzącą za jedną z najlepiej ocenianych gier cRPG w historii - Baldur's Gate - przypominają i udowadniają jak bardzo zakorzenione są niektóre mity popkulturowe dotyczące broni. Ostatnie sesje tej gry graliśmy rasami "shorty" czyli niskimi i dało to nam fajną przeciwwagę dla sztampowych ludzi i elfów. I ponieważ przyszła pora na drugą część o broniach siecznych, to wspaniała więc okazja by powiedzieć dlaczego krótkie ostrza są bardziej śmiertelne od dłuższych i jak znaleźć broń idealną. I będzie też trochę o honorze oraz wstydzie. I trochę filmików.

poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Quo vadis, mundi?

                Te trzy litery mogą znaczyć jedno z dwóch. Ale wprawne oko zauważy, że pomiędzy dwoma dużymi "L" jest małe "o". Więc nie chodzi o głośny śmiech. Może trochę. Kitsune się uśmiała niemiłosiernie przez ostatnie dni grając razem ze mną w różne gry, a zwłaszcza siejąc zniszczenie jako dziewięcioogoniasta lisica Ahri w League of Legends (LoL). I równie jak ja, dostrzegła pewne problemy w tej materii. Zwłaszcza jeśli chodzi o... pewien trend, stały od dawna. Nie tylko grach. Quo vadis, mundi?

poniedziałek, 11 maja 2015

Avengers! Assemble!

Avengers Assemble! (and Loki, too.) by Pat Lolka na licencji CC 2.0
Avengers są własnością Marvel Comics.


Przed wyruszeniem w drogę musisz zebrać drużynę. Tak po prostu, zwyczajnie. I zapewne zapytacie jaki to ma związek z Mścicielami? A no ma. Bo Avengers: Age of Ultron bardzo przypomina granie w Baldur's  Gate. And you must gather your party before venturing forth. Więc zbieramy drużynę (Yatta!) i huzia na tengu! Znaczy się koboldy. I gobliny. I Ultrony.

wtorek, 7 kwietnia 2015

MOJSZA i TWOJSZA



Source Na licencji: CC BY-SA 3.0
Matsuri, matsuri  po matsuri. Jako shintobuddystka byłam żywo zainteresowana tym wszystkim i byłam ujęta. Celebracja tego wszystkiego była dla mnie ogromnym przeżyciem. Nigdy wcześniej nie uczestniczyłam w tak wymownym matsuri. Nie o tym jednak chcę porozmawiać. Od jakiegoś czasu uderza mnie jedna postawa, której nie rozumiem. I to właśnie o niej słów kilka. I ponieważ mnie to zabolało, nie czuję się na siłach by pisać zbyt dużo kaomoji. A i pozwoliłam kilka rzeczy wtrącić się Efu-Shi, jako momentami bardziej obeznanemu z tematem.