 |
| Kadr pochodzi z polskiego wydania filmu by Galapagos. Źródło własne, wszystkie prawa zastrzeżone. |
To
było rok temu, jak na Walentynki pojawił się wpis o języku japońskim. Od
tamtego czasu zmieniło się wiele na blogu, ale pewne miłości zostały. Jedną z
nich, szeroko rozwiniętą na blogu, jest miłość do superbohaterstwa. Do ludzi w
kolorowych kostiumach, robiących zwykłe-niezwykłe rzeczy. Niech więc nie będzie
dla was zaskoczeniem, że po roku, znów na znienawidzone Walentynki odkrywam
przed wami kolejną miłość. Do animacji.
Jednym
z moich noworocznych postanowień, jest kupić i oglądnąć jedną animację Disney
lub Pixar w miesiącu, a potem dokonać o niej wpisu w ramach StareVision. A tak
się składa, że powstała animacja, którą lubię i która porusza temat
superbohaterstwa. Bo nie ma Mocnych na Iniemamocnych.