Search this blog/このブログの中でさがす:

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Disney. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Disney. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 22 maja 2022

No More Marvel

 

Kadr z House of M #7. Copyright by Marvel Comics. Użyte na prawach cytatu, wyjaśniania i twórczości.

    Straciliśmy zainteresowanie Marvelem. Co więcej, straciliśmy zainteresowania jakimkolwiek „zachodnim” superbohaterskim dziełem, które ma swój początek w komiksach, ale że nie byliśmy nigdy głęboko w DC czy Image... Nie powinno to nikogo dziwić – proces ten u nas rozpoczął się wiele lat temu, wraz z decyzją iż z powodów czasowych z jakiegoś popkulturowego elementu trzeba było zrezygnować i padło akurat na komiksy. Ale każdy, kto czyta nasz blog mniej niż pobieżnie wie, że daliśmy Wam wystarczająco dużo przesłanek, by móc przewidzieć taki wynik. Ale są też również przesłanki zewnętrzne, związane z tym, w którą stronę poszedł świat. Pora wam więc to rozwinąć.

    We’ve lost interest in Marvel. More, we’ve lost interest in any kind of west superhero stuff which has its origin in comic books, but since we never been much into DC or Image… It shouldn’t be a surprise for anyone – it all has began many years ago with a decision that we can not keep up with all popculture so we have to drop something and it were comics. Everyone who reads us regularly whould already know that we gave you all enough clues to fortale this statement. Some of them are outside ones, connected to the direction the world is going now, and some not. So, lets explain all of this.

czwartek, 26 kwietnia 2018

Disassemble, czyli Avengers: Infinity War


Source and license
                Jest w nas, geekach, czasem taka chęć by zobaczyć ulubione postaci w nowych, "lepszych" odsłonach. By na nowo je odkrywać. Nie inaczej jest z Marvel Comics i całą plejadą ich postaci. Od wszelkich nowych wersji, które przenoszą ten świat w inne media -seriali, animacji czy filmów - oczekujemy zwykle dwóch rzeczy: zobaczenia kolejnych postaci oraz przynajmniej dobrej opowieści z ich udziałem. Taka podstawa. Świat Avengers Earth's Mightiest Heroes (dalej EAH) i Wolverine and the X-Men (dalej: WXM) udowodnił, że da się zrobić obie rzeczy. Podobnie wcześniejsze The Animated Series czy ­X-Men: Evolution. Jeśli zaś chodzi o Marvel Cinematic Universe (dalej MCU) to... od dziesięciu lat - patrząc z perspektywy czasu - Marvel daje nam swój świat. I od tyluż lat go konsekwentnie zarzyna. Kulminacją owego zarzynania jest Avengers: Infinity War (dalej AIW). I by wam powiedzieć dlaczego tak uważam, to musiałbym wam spoilerować. Wiec będę. I jest to pierwsze dzieło, które mnie do tego zmusza.


niedziela, 11 marca 2018

Dzwoneczek i Zaginiony Skarb





                Jestem marzycielem. Albo należy powiedzieć inaczej: wierzę w to, że marzenia dają nam siłę byśmy mogli zrobić pewne rzeczy. Podjąć jakieś wyrzeczenia. Kupić upragnioną rzecz. Zrobić komuś prezent. I tak dalej. Wiele filmów dla dzieci, pokazuje taki właśnie świat. Świat pełny osób wyjątkowych i udowadniających nam, że każdy taki może być. I dziś o tym będzie. Dzwoneczek i Zaginiony Skarb.

 

poniedziałek, 20 listopada 2017

Dzwonnik z Notre Dame i Sofizmaty


Cosplay Esmeraldy z Dzwonnika z Notre Dame.
Postać Esmeraldy należy do Disney Company.
Zdjęcie zrobione podczas Magnificon 2015 (zgoda na publikację wizerunku uzyskana ustnie).
 Źródło Własne - wszelkie prawa zastrzeżone.

                W zasadzie to miał to być wpis o innej animacji. Ale zakupiwszy jakiś czas temu Dzwonnika z Notre Dame, przypomniałem go sobie niedawno. O ludzie! Jaka mnie naszła ochota, by porozmawiać o tym, że Disney to samo zło, a większość z nas jest albo Frollo albo Quasimodo, a już niekoniecznie Febusem lub Esmeraldą. Więc porozmawiajmy. Czemu nie? Tylko, że porozmawiajmy na poważnie. Dzisiaj powiem wam przede wszystkim o tym jak argumentować, a jak nie. A reszta jest tylko pretekstem.

niedziela, 7 sierpnia 2016

Niesforna Cynka



Pierwsze trzy filmy. Zdjęcie własne.
                To nigdy nie miała być jednorazowa podróż. Choć z zasady do Nibylandii, po tym jak się tam już zamieszkało, ale się odmieszkało, wrócić już nie można było. Przyjść na chwilę i wrócić, jak do parku albo na basen - owszem. Ale zamieszkać ponownie nigdy. Dlatego wycieczka do Nibylandii bardzo rzadko jest jednorazowym wypadem. Dziś lecimy tam po raz kolejny. Minęło już kilka miesięcy od kiedy powstał wpis o Piotrusiu Panie. Tym razem jednak polecimy do innej Nibylandii, do innej wersji Disneya. Poznajcie Tinkerbell, niesforną cynkę. Zabierze nas do niej ktoś bardzo wyjątkowy.

poniedziałek, 4 lipca 2016

Dlaczego oglądam animacje?

Moja własna, skromna kolekcja. Rośnie z czasem. Zdjęcie własne.


                Dawno temu w dalekiej krainie, ja, Aku..." Tak chyba powinienem zacząć. A może "Cukier, słodkości i różne śliczności. " lub "Gdzie jesteś Scooby Doo?" I tak dalej. Można długo cytować czołówki. Porozmawiajmy więc o klasycznych kreskówkach. Tych polskich, amerykańskich i japońskich. I remake'ach i kontynuacjach. Bo co to znaczy klasyczny?

poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Wierzę we wróżki.

Neverland by Eleonowa Gianinetto na licencji CC BY 2.0


              Ostatnimi czasy nasza półka zaczęła puchnąć od różności i cudowności. I wreszcie zaczęła przypominać półkę kogoś, kto poza mangami coś jeszcze zbiera.  Ponad miesiąc temu opowiadałem wam o animacji, będącej połączeniem moich dwóch wielkich miłości, czyli o Iniemamocnych. Więc dziś - skoro półka powoli puchnie od płyt z filmami - odmiana pod każdym względem. Klasyczna animacja, klasyczna historia, klasyczny Disney i najcudowniejsza opowieść wszechczasów. W sam raz na moje urodziny. Mowa - of course - o Piotrusiu Panie. Bo to jest pierwsza opowieść, którą pamiętam, że zainspirowała mnie do czegoś. Która dodała coś do mnie. I jest to wspaniała okazja by powiedzieć o trzech dziełach: książkach, filmach i animacji.