Search this blog/このブログの中でさがす:

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Metal Hero. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Metal Hero. Pokaż wszystkie posty

środa, 4 maja 2022

Toeiverse: Wyjaśnione. Explained. 東映バース説明しろう!

 

Źródło własne. Przedstawione postawi sa własnością odpowiednich podmiotów (m. in. Toei LTD, Ishinomori Productions, Gamefreaks)

    To jeden z tych nielicznych wpisów, kiedy musimy odejść od naszej, zwyczajowej polityki spoilerowej. Bo jeśli chcemy sobie odpowiedzieć czy Super Sentai i Kamen Rider, razem i osobno, dzieją się w tym samym świecie, to musimy czasem zdradzić jakiś element fabuły – czy to tak duży jak to wymagane jest w kwestii filmu Ole vs. Kakuranger, ogromny jak zakończenie Kamen Rider Ryuuki czy też tak mały jak w przypadku elementów Kaizoku Sentai Gokaiger. Więc spoilerowo, na tyle na ile trzeba będzie, odpowiemy Wam dziś na jedno pytanie: czym jest Toeiverse i dlaczego za każdym razem jak musimy to wyjaśniać, to dostajemy bólu głowy.

    Its is one of those rare entries when we have to skip our spoiler policy. It is because if we want to answer whether Super Sentai and Kamen Rider, toghether or individualy, happens in ame worls, then we have to reveal some plot elements – sometimes as big as in Ole vs. Kakuranger movie, huge as an Kamen Rider Ryuuki ending or small as in case of Kaizoku Sentai Gokaiger. So this time, it will be a bit os spoiler dose answer to question what is Toeiverse and why every time when we have to explain it we have a headache.

    これは私たちのネタバレの考え方やめたの珍しエントリだ。「仮面ライダーとスーパー戦隊は一つ、または多くに世界でおこなうか」という質問をへんじしたいために、色々なストーリーのパートを現せなきゃ。時々に、大きい、たとえば「超力戦隊オーレンジャー オーレVSカクレンジャー 」という映画、またわは、でっかいの、たとえば仮面ライダー龍騎 の終わり、または、小さい、たとえば、海賊戦隊ゴーカイジャーのパート。だから、今に、できるだけネダバレない、「東映バースはなんだか」へんじしてあげる。しかも、なぜいつもこれを話すとき、私たちは頭痛をもらう。

niedziela, 20 września 2015

Super Sentai Anpan!




Nie jest niczym dziwnym, że ja i Efushi jesteśmy fanami Super Sentai. Od czasów zapowiedzi i dyskusji na temat praw autorskich, związanej z dostępem do grafik oraz krótkim zapoznaniem z Ishinomorim Shoutarou, królem tokusatsu, trudno by się dziwić. Od tamtego czasu powstały już trzy wpisy o kolejnych seriach, Susume! Gorenger! o Himitsu Sentai Gorenger; Ware ha... J.A.K.Q.! o J.A.K.Q. Dengekitai oraz - we współpracy z portalem Avalon - Battle Fever, Sekai no dance! o Battle Fever J. Oprócz jednak Ishinomori'ego, jest jeszcze jedna osoba zasługująca na tytuł króla Tokusatsu. I to o nim dzisiaj opowiem. Poznajcie Króla Anpanu. (≧◡≦) ♡

środa, 10 czerwca 2015

Zapomniany Król.



Ishinomori by Yshiaki Sano. Na licencji CC BY SA 2.0
Łapki w górę kto słyszał o Toriyamie Akirze? Dziękuję. Łapki w dół. Takeuchi Naoko? Arigatou. Kishimoto Masaki? Hmm... Eiichiro Oda? CLAMP? Takahashi Rumiko? Arakawa Hiromu? Osamu Tezuka? Wszystkich znacie? Nawet jeśli nie, to kojarzycie ich tytuły. Dragon Ball. Sailor Moon. Naruto. One Piece. Chobits i Tsubasa Chronicle. Ranma 1/2 i Inuyasha. Fullmetal Alchemist. I sam Król z Astro Boy'em czy Black Jackiem.

Kto z was jednak słyszał o Ishinomori'm Shoutarou? Jak to? Przecież już o nim wspominaliśmy! Sto dwadzieścia osiem tysięcy stworzony stron komiksów, ponad pięćset tomów, Guiness World Record i wy nadal nie wiecie kto to? \\٩(`^´)۶Nie słyszeliście o  Cyborg 009? Albo Skull Man? A no nie. Pewnie nie wiecie, że współpracował z Tezuką... I maczał ołówkiem przy Sarutobi Ecchan, znaną lepiej w Polsce jako Hela Superdziewczyna. Ale za pewnie kojarzycie jego inne dzieła. Powitajmy więc Króla. Zapomnianego Króla.

Wycieczkę sponsoruje ja, Kitsune!

środa, 20 maja 2015

Nie Ten Serial.


Damn you, copyright! Classic Power Rangers by Scott Pham na licencji CC BY NC ND 2.0
Power Rangers są własnością różnych podmiotów: zespół na zdjęciu należy do Saban Entertaiment oraz ze względu na charakter dzieła (szczegóły), do Toei LTD. 
                Zapewne wielu z was zmyli leadowa grafika. Nie będę pisał o wielkiej „miłości” Misiaela. Nie będziecie czytać o jednym z ukochanych seriali Aeth. Z głośników nie pójdzie ani razu TEN utwór; może tylko kilka początkowych nut, na tyle by móc skopiować link z YouTube’a. Nie wspomnimy nic o najbardziej diabelskim śmiechu ani pewnej Odrazie. I ludziach z kitu.  Zresztą tytuł powinien wam już doskonale powiedzieć, że te dwa słowa, które tylko przypadkiem zgodne są z PR (Public Relations), nie padną i będę ich unikał jak ognia. Porozmawiamy sobie o serialu o osiemnaście lat starszym. O pierwowzorze, który ja, Pan F!, pokochałem. I wolę. A więc... HADE NI IKUZE!